O tym, że stosowny ubiór w świątyniach to sprawa wymagająca uwagi, przekonywała 3 lata temu kampania „W progi Boże w godnym ubiorze”. Dotyczy to oczywiście nie tylko Polski, gdzie większość osób wie, jak się ubrać idąc do kościoła. Sprawa nieco się komplikuje kiedy wyjeżdżamy za granicę i nie zawsze pamiętamy o tym, żeby dowiedzieć się podstawowych rzeczy o kulturze, z którą będziemy obcować przez czas urlopu. O czym powinny pamiętać kobiety udające się do miejsc świętych?
Ubiór w kościele
Najważniejsza zasada dotyczy skromności i klasyki, które pozwalają zachować szacunek dla miejsca kultu. Wchodząc w Polsce do kościoła, kobiety powinny zakładać spódnice minimum do kolana. Wszelkie krótsze opcje będą nie na miejscu.
Ramiona również powinny być zakryte, nie tylko dlatego, że w kościołach jest zwyczajnie zimno nawet latem, ale przede wszystkim dlatego, że dla wielu wierzących taki strój stanowi okazanie braku szacunku. Warto pamiętać, że miejsca kultu to nie rewia mody — trzeba unikać ekstrawagancji i wyzywających elementów garderoby. Dobre zasady wychodzi też zastosować podczas wizyty w teatrze, gdzie podobnie oczekuje się pewnego poziomu elegancji.
Dekolt powinien być skromny, całkowicie zakrywający biust. Unikaj głębokich wycięć, obcisłych bluzek oraz prześwitujących materiałów. Biżuterię warto ograniczyć do minimum — dyskretne kolczyki lub łańcuszek to wystarczające dodatki. Zbyt liczne czy błyszczące ozdoby odwracają uwagę od powagi miejsca.
Odpowiednie materiały i fasony
Materiały powinny być nieprzezierne i przyzwoitej jakości. Koronki, satyny czy aksamity są dopuszczalne, o ile nie stanowią elementu prowokacyjnego. Fasony obejmujące ciało w sposób naturalny, bez nadmiernego podkreślania sylwetki, będą najbardziej właściwe.
Jeśli chodzi o kolory, nie ma bezwzględnego zakazu noszenia barw jasnych, jednak stonowane odcienie (biel, beż, pastelowe tony) są zawsze bezpiecznym wyborem. Unikaj wzorów krzykliwych, neonowych barw oraz nadruków o charakterze rozrywkowym.
Strój w zagranicznych miejscach kultu
Podróżując do innych krajów warto wcześniej zaznajomić się z panującą tam kulturą. O ile z państwami europejskimi większych problemów nie ma, o tyle kraje arabskie są tutaj wyjątkowo wyczulone na strój. Nie przejdzie w nich tłumaczenie, że jesteśmy tak ubrane, bo jest zwyczajnie gorąco.
W krajach islamu, kiedy udajemy się do świątyni, obowiązkowo musimy zdejmować buty. Nawet jeśli są to zwykłe japonki. Nie ma opcji, żeby wejść do meczetu w obuwiu. Podobnie zresztą jest z odkrytymi ramionami czy nogami. To samo tyczy się zresztą mężczyzn.
Kobiety muszą pamiętać o jeszcze jednej kwestii. Aby nie narazić się na gniew Muzułmanów, musimy zakryć włosy, dlatego mówi się, że chusta, nawet popularna arafatka, to wręcz obowiązkowy element w naszej walizce. Warto wybrać lekką, przewiewną tkaninę, która nie będzie uciążliwa w upale.
Przygotowanie garderoby przed podróżą
Zanim wyruszysz, sprawdź dokładnie przepisy obowiązujące w danym kraju. W Indiach, odwiedzając świątynie hinduistyczne, niejednokrotnie wymaga się zdjęcia skórzanych przedmiotów (pasków, torebek). W Tajlandii podczas wizyt w buddyjskich świątyniach obowiązują zasady podobne do tych w meczetach: zakryte ramiona, nogi, zdejmowanie obuwia.
W Izraelu, zwłaszcza w miejscach świętych dla judaizmu (np. Ściana Płaczu), kobiety powinny założyć długie spódnice i zakryć ramiona. Mężczyźni natomiast muszą nosić kipę (dostępną na miejscu) oraz długie spodnie.
Różnice kulturowe w ubiorze
Nieznajomość kultury szkodzi? To już powszechnie wiadomo. Głównie chodzi tutaj o różnice wynikające z zachowania, ale ubiór również jest sprawą pierwszorzędną. Kiedy już zapomnimy o tych wyżej wymienionych zasadach lub zwyczajnie nie będziemy ich znały, pod większością zagranicznych świątyń, głównie tych arabskich, stoją specjalne budki, w których można wypożyczyć strój dla kobiety. Zazwyczaj wypożyczanie jest darmowe.
W krajach arabskich są to przewiewne szaty okrywające ręce, nogi, a także włosy. Sugerowałabym jednak zabranie ze sobą lnianych ubrań, które świetnie będą spisywały się w gorącym klimacie. Len to materiał naturalny, który nie przylega do ciała, pozwala skórze oddychać i jednocześnie spełnia wymogi skromności.
Praktyczne rady dotyczące pakowania
Przygotowując walizkę, włóż do niej:
- długą, luźną spódnicę z naturalnego materiału (len, bawełna)
- bluzkę lub koszulę z długim rękawem w jasnym kolorze
- lekką chustę lub szal (minimum 150 x 150 cm), którą łatwo zawiniesz na głowę
- cienkie, płócienne buty łatwe do zdjęcia i założenia
- prosty, dyskretny sweter lub narzutkę na wypadek chłodniejszego wnętrza
Unikaj wyrazistych wzorów takich jak pepitka czy jaskrawych kolorów. W miejscach kultu najważniejszy jest szacunek, który wyraża się również poprzez ubranie. Wszelkie kolorowe, pstrokate desenie na pewno nie znajdą uznania.
Zasady bezpieczeństwa i higieny
Nawet jeśli idziemy do świątyni tylko w celu zwiedzania, należy pamiętać, żeby nie urazić czyichś uczuć i zachować należytą powagę nie tylko w zachowaniu, ale również w stroju, który na sobie mamy. Warto także zadbać o higienę stóp — skoro w wielu miejscach kultu zdejmuje się buty, czyste skarpety lub pończochy to podstawa.
Niektóre świątynie oferują gościom jednorazowe ochraniacze na stopy lub specjalne ścieżki wyłożone tkaniną. Nie odmawiaj skorzystania z nich — to znak poszanowania zarówno miejsca, jak i osób w nim przebywających. Pamiętaj także, że w wielu kulturach podeszwy stóp uważa się za część ciała nieczystą, dlatego nie wolno nimi wskazywać na ołtarze, posągi czy inne obiekty sakralne.
Postawa i zachowanie
Strój to jedno, ale równie istotne jest zachowanie wewnątrz świątyni. Unikaj głośnych rozmów, śmiechu, wykonywania zdjęć bez pozwolenia. W niektórych miejscach fotografowanie jest całkowicie zabronione. Zanim wyciągniesz aparat czy telefon, upewnij się, czy nie łamiesz lokalnych zasad.
W meczetach kobiety często mają wydzielone osobne strefy do modlitwy. Nawet jeśli jesteś turystką, przestrzegaj tych granic. Podobnie w ortodoksyjnych synagogach czy świątyniach buddyjskich — pytaj przewodnika lub obsługę świątyni o dozwolone zachowania.


Hmm, dobrze się najpierw przygotować i poczytać wcześniej o „dress codzie” w świątyniach, w krajach, które zamierzamy odwiedzić. Potem nie popełnimy faux pas.
Wiele osób nie zwraca uwagi na to jak się ubiera idąc w miejsca święte, a to źle, trzeba jednak oddać szacunek i umieć zachować się odpowiednio, by nie popełnić błędów i nie wzbudzić powszechnego zgorszenia. U nas w Polsce jeszcze może nie jest to aż tak restrykcyjne ale jadąc za granicę bywa z tym już różnie i trzeba się pilnować.