Sezon jesień/zima przynosi odważne połączenie pozornie wykluczających się stylów. Projektanci proponują rozwiązania, które na pierwszy rzut oka mogą wydawać się ryzykowne w chłodniejsze miesiące, jednak w praktyce tworzą spójne i funkcjonalne całości. Poniżej znajdziesz konkretne wskazówki, jak wykorzystać najnowsze trendy w codziennych stylizacjach.
• Ubrania z męskiej szafy
• Skórzane ubrania w nowej odsłonie
• Inspiracje latami 70.
• Estetyka retro z lat 30. i 40.
Ubrania z męskiej szafy
Maskulinizacja garderoby damskiej opiera się na precyzyjnie skrojonych elementach o wyraźnie męskim charakterze. Szerokie spodnie o prostych liniach i oversizowe marynarki tworzą fundament tego nurtu – oba elementy wymagają przemyślanego doboru proporcji, aby sylwetka nie zaginęła w nadmiarze tkaniny.
Kluczem do udanej stylizacji jest zestawienie surowych form z bardziej delikatnymi elementami. Biała koszula o kroju męskim, połączona z szerokimi spodniami w kant, zyskuje nowy wymiar gdy dodasz do niej bieliźnianą bluzkę w odcieniu nude lub ecru wystającą spod rozpiętych górnych guzików. Taki zabieg łamie sztywność całości i wprowadza subtelny kontrast między strukturami. Alternatywnie możesz sięgnąć po gładką koszulę bez zdobień – jej minimalizm podkreśli architektoniczny charakter marynarki i spodni.
W kontekście biurowych dress code’ów ten trend oferuje praktyczne rozwiązanie. Marynarka oversize w neutralnym odcieniu (grafit, granat, beż) plus proste spodnie o wysokim stanie tworzą profesjonalną bazę, którą można modyfikować poprzez akcesoria – skórzany pasek, minimalistyczne szpilki lub loafery, dyskretny zegarek.

Skórzane ubrania w nowej odsłonie
Skóra ewoluuje w kierunku form niepasujących do rockowej konwencji, którą kojarzymy z dopasowanymi ramoneską i ołówkową spódnicą. Tegoroczne propozycje skupiają się na płaszczach o znacznej długości – sięgających do połowy łydki lub kostek – wykonanych z lakierowanej skóry o wyraźnym połysku.
Taki płaszcz pojawił się w kolekcjach DKNY, Lanvin oraz Burberry, za każdym razem w odmiennej interpretacji. DKNY postawił na prostą linię bez dodatkowych detali, Lanvin wprowadził asymetryczne zapięcie, Burberry zaś zaakcentował strukturę poprzez kontrastowe przeszycia. Wspólnym mianownikiem pozostaje ciężar materiału – lakierowana skóra nadaje płaszczowi odpowiednią opływowość i sprawia, że trzyma kształt mimo upływu czasu.
Dla osób gotowych na bardziej wyraziste eksperymenty Isabel Marant proponuje lakierowane spodnie o luźnym kroju. Nie są to obcisłe legginsy, lecz spodnie o swobodniejszym fasonie, które można zestawić ze swetrem w geometryczny wzór (romby, szewrony) lub białą koszulą zapuszczoną za pasek. W obu przypadkach górna część stroju równoważy intensywność lakierowanego dołu.
Inspiracje latami 70.
Estetyka bohemy z lat siedemdziesiątych wraca w postaci konkretnych elementów garderoby: zwiewne sukienki maxi z rękawami dzwonami, wzorzyste tkaniny (paisley, etno motywy), długie spódnice typu A, kuloty o szerokiej nogawce oraz luźne koszule zakończone kokardą przy dekolcie. Każdy z tych elementów można integrować z bardziej współczesnymi rozwiązaniami, aby uniknąć wrażenia kostiumowego odtwórstwa.
Najciekawsze efekty powstają poprzez łączenie pozornie wykluczających się stylów. Długa sukienka w stylu boho zyskuje nowy kontekst gdy narzucisz na nią skórzaną ramoneską – miękkość tkaniny i struktura skóry tworzą dynamiczny kontrast. Podobnie działa zestawienie męskiej kamizelki (w wersji dopasowanej lub luźniejszej) z szerokimi zwiewnym spodniami – formalny charakter górnej części balansuje swobodę dołu.
Te fuzje nie są przypadkowe. Projektanci świadomie destabilizują ustalone kody, pokazując że dobry gust polega na umiejętności mieszania, a nie bezrefleksyjnym trzymaniu się jednego nurtu. Jeśli chcesz przetestować tę zasadę w praktyce, zacznij od jednego elementu boho (np. wzorzysta chusta, szeroka spódnica) i połącz go z neutralnymi elementami – prostą bluzką, skórzanymi botkami, strukturalną torbą.

Estetyka retro z lat 30. i 40.
Przedwojenna elegancja powraca poprzez materiały i kroje charakterystyczne dla tamtej epoki. Tweed – gruby, teksturowany materiał o wyrazistym splocie – pojawia się w postaci kurtek, spódnic i garniturów. Koszule wiązane na kokardę przy dekolcie nawiązują do kobiecych sylwetek z czasów, gdy ubiór podkreślał zarys talii i biustu poprzez miękkość tkanin i detal.
Warstwowość odgrywa tutaj rolę nie tylko estetyczną, lecz także funkcjonalną. Nakładanie na siebie różnych elementów – koszula, kamizelka, sweter, żakiet – tworzy głębię w stylizacji i pozwala dostosować strój do zmiennych temperatur jesiennych. Do tego dochodzą grube rajstopy lub skarpety w połączeniu z butami mary-jane (niskie, zaokrąglone czubki, pasek na podbiciu stopy), które odnoszą się bezpośrednio do estetyki międzywojnia.
Ten nurt można odnaleźć w kolekcjach Vivienne Westwood (która od lat eksploruje brytyjską tradycję krawiecką) oraz Michaela Korsa (który adaptuje retro formy do współczesnego minimalizmu). Kluczem do udanego wykorzystania tych inspiracji jest unikanie dosłowności – nie chodzi o rekonstrukcję stroju z lat 30., lecz o selektywne czerpanie: tweedowa spódnica plus nowoczesna bluzka, koszula z kokardą plus proste jeansy, mary-jane plus oversizowa marynarka.
Każdy z opisanych trendów oferuje konkretne narzędzia do budowania jesiennej garderoby. Eksperymentuj z proporcjami, łącz różne dekady i style, testuj nietypowe zestawienia – to właśnie ta elastyczność definiuje współczesne podejście do mody.


Artykuł ciekawy, ale mówiąc szczerze ten trend w modzie nie bardzo mi się podoba. Wolę jednak zupełnie inne style.
A który trend Ci się nie podoba? Bo w sumie przedstawiono tu trzy kompletnie różne kierunku na jesień. Ja sklaniam się ku rockowym stylizacjom. Akurat retro i męskie ubrania do mnie w ogóle nie przemawiają.
Jakoś nic dla siebie nie widzę.
Super, że krata wraca do łask, mam dużo takich ubrań 🙂 nie będę musiała wymieniać całej szafy, żeby modnie wyglądać 🙂
Ja uwielbiam kratę <3 teraz jest modna czerwień i czerń 😉 ide w weekend na zakupy!
Ja jestem za stylem rockowym. Retro do mnie nie pasuje. Sądzę, że dzisiaj nie ma jakichś takich ogólnie panujących trendów. Każdy nosi to, co mu się aktualnie podoba. Wybieramy z mody to, co jest nam najbliższe.
Uwielbiam styl rockowy i bardzo się cieszę, że jest w tym sezonie modny. Fajnie, mogę bezkarnie w nim chodzić i wyglądać modnie
Stylowo, ciepło i wygodnie, to jak dla mnie postawa przy kupowaniu ubrań.