szukasz czegoś?

Niebieski anioł i prekursorka męskiej kobiecości

autor:
marynarka-damska

Ubieram się nie dla zdjęcia, nie dla mody, nie dla publiczności, nie dla mężczyzn. Dla kogo się zatem ubierała? Komu przypodobać chciała się wielka Marlena Dietrich?

Fenomen Marleny Dietrich

Analizując biografię tej wybitnej niemieckiej aktorki, można dostrzec, że ubierała się wyłącznie według własnego uznania — moda służyła jej jako narzędzie autoekspresji, nie odwrotnie. Unikalny styl, który wypracowała przez lata swojej kariery, androgeniczne stroje będące połączeniem męskiej i damskiej garderoby sprawiały, że ludzie podziwiali ją nie tylko za talent i urodę, ale także za nieuleganie modom i tworzenie nowych, efektownych trendów.

Dietrich łączyła elementy garderoby przeciwnych płci w sposób, który dekady później określono mianem gender-bending fashion. Nosiła cylinder z fraczną marynarką, ale jednocześnie podkreślała kobiecość delikatnym makijażem i precyzyjnie dobraną biżuterią. Ta dwuznaczność wzbudzała zarówno zachwyt, jak i kontrowersje — w latach 30. XX wieku takie stylizacje były odważną manifestacją niezależności.

Jej fenomen polegał również na umiejętności balansowania między męskością a kobiecością bez utraty seksapilu. Dietrich udowodniła, że kobieta w spodniach i cylindrze może być równie uwodzicielska jak w wieczorowej sukni — wystarczyło odpowiednie podejście do własnego wizerunku i pewność siebie.

Kim była Marlena Dietrich

Twierdziła, że moda jest najskuteczniejszą bronią przemysłu tekstylnego przeciw ciągle rosnącej trwałości materiału, ale uwielbiała ją i potrafiła się nią bawić, czarując swymi niezapomnianymi stylizacjami i będąc muzą wielu ówczesnych, a także współczesnych projektantów. Po sukcesie niemieckiej produkcji Niebieski anioł z 1930 roku Marlena zyskała międzynarodową sławę i podziwiana była również za oceanem.

Była aktorką i artystką kabaretową, która, choć zachwycał się nią przywódca III Rzeszy Adolf Hitler, potrafiła sprzeciwić się jego polityce i działać zgodnie z własnym sumieniem. Jeździła ze swymi występami po całej Europie, wspierając amerykańskich żołnierzy podczas II wojny światowej. Emanowała seksapilem, kusiła i uwodziła tajemniczym spojrzeniem, ale jednocześnie angażowała się w działalność humanitarną — odznaczono ją później Medalem Wolności, najwyższym cywilnym odznaczeniem USA.

Dietrich urodziła się w Berlinie w 1901 roku jako Maria Magdalena Dietrich. Karierę aktorską rozpoczęła w teatrze, a następnie w niemym kinie. Przełomem był wspomniana rola Loli Loli w Niebieskim aniele — Josef von Sternberg dostrzegł w niej potencjał gwiazdy i zabrał ją do Hollywood, gdzie zrealizowali razem serię filmów tworzących mit Dietrich jako femme fatale.

Mimo wieloletniego pobytu w Stanach Zjednoczonych, gdzie przyjęła obywatelstwo amerykańskie w 1939 roku, nigdy nie zapomniała o niemieckich korzeniach. Po wojnie występowała w Niemczech Zachodnich, choć jej postawa antynazistowska podobnie jak u innych europejskich gwiazd tamtej epoki spotykała się z mieszanymi reakcjami rodaków.

Styl Marleny Dietrich

Marlena Dietrich kochała męską modę i nosiła ją z dumą w bardzo subtelny i kobiecy sposób. Nawet kiedy ubierała garnitur, białą zapiętą pod szyją koszulę i cylinder, wyglądała niezwykle uwodzicielsko i elegancko.

Dzięki smukłej sylwetce i pięknej twarzy podkreślonej odpowiednim makijażem aktorka obronić potrafiła niemal każdą kreację. Zimne, lecz zarazem intrygujące spojrzenie sprawiało, że na jej widok mężczyznom i kobietom miękły kolana. Nigdy nie ukrywała zresztą swej słabości do płci pięknej i choć wyszła za mąż za asystenta reżysera Rudolfa Siebera w 1923 roku, wdała się też w kilka gorących romansów z kobietami. Do dziś jest ulubienicą lesbijek na całym świecie.

Garderoba — połączenie elegancji i prowokacji

W latach 30. XX wieku Dietrich zaczęła publicznie nosić męskie garnitury, co w tamtych czasach było gestem nie tylko stylowym, ale i politycznym. W konserwatywnym Hollywood takie zachowanie uchodziło za skandaliczne — policja w Los Angeles posiadała nawet przepisy zakazujące kobietom noszenia spodni w miejscach publicznych. Dietrich lekceważyła te zakazy, co tylko wzmacniało jej wizerunek niezależnej i bezkompromisowej artystki.

Współpracowała z najlepszymi projektantami swoich czasów. Travis Banton, główny kostiumograf Paramount Pictures, tworzył dla niej kreacje łączące męski krój z luksusowymi tkaninami — jedwabiem, aksamitem, brokatem. Dietrich nosiła garnitury szyte na miarę, często z brokatowymi klapami lub satynowymi wykończeniami, co nadawało im kobiecego charakteru bez utraty maskulinnej elegancji.

Spodnie jako manifest

Dietrich spopularyzowała szerokie spodnie w stylu marynarskim, które stały się jej znakiem rozpoznawczym. Nosiła je zarówno na ekranie, jak i poza nim — w restauracjach, na przyjęciach, podczas podróży. Tym samym przyczyniła się do rewolucji w kobiecej modzie, torując drogę spodniom jako pełnoprawnej części damskiej garderoby.

Jej stylizacje inspirowały projektantów dekady później. Yves Saint Laurent przyznawał, że to właśnie Dietrich była dla niego wzorem, gdy w 1966 roku zaprezentował pierwszy damski smoking — Le Smoking. Także współczesne projektantki, takie jak Stella McCartney czy Phoebe Philo, często nawiązują do androgenicznej estetyki, którą Dietrich wypracowała niemal sto lat temu.

Makijaż a la Marlena

Aktorka miała niezwykle charakterystyczną, nieco surową urodę. Mroziła spojrzeniem spod długich, dobrze wytuszowanych rzęs, a smukłe wyraziste kości policzkowe dodawały jej charakteru. Nie bez znaczenia były także jej zupełnie unikatalne, bardzo cienkie brwi, których kształt — choć dziś już niemocny — wpływał znacznie na wygląd całej twarzy.

Techniki makijażowe wyprzedzające epokę

Dietrich była perfekcjonistką dbającą o każdy szczegół swojego wizerunku. Golenie brwi i dorysowywanie ich cienką kredką wysoko ponad naturalną linią to zabieg, który optycznie powiększał oczy i nadawał twarzy bardziej dramatyczny wyraz. Taka modyfikacja anatomii twarzy była w latach 30. niezwykle rzadka — większość aktorek zadowalała się jedynie regulowaniem naturalnego kształtu brwi.

Stosowała również technikę konturowania na długo przed tym, jak stała się ona powszechna. Cieniowała i rozjaśniała twarz tak, aby wyeksponować kości policzkowe i wysmuklić nos. Używała jasnych pudrów i podkładów, tworząc efekt porcelanowej cery, który kontrastował z ciemnymi oczami i ustami.

Charakterystyczne elementy makijażu Dietrich

Makijaż a la Marlena Dietrich to przede wszystkim:

  • jasna porcelanowa cera — uzyskiwana za pomocą gęstych podkładów i pudrów w chłodnych odcieniach
  • podkreślone bronzerem i różem kości policzkowe — aplikowane wysoko, niemal pod okiem, co optycznie wydłużało twarz
  • mocna czerwona lub bordowa szminka — najczęściej w matowym wykończeniu, nanoszono ją precyzyjnie, tworząc wyraźny kontur ust
  • mocno pomalowane rzęsy — kilkuwarstwowe tuszcze nadawały im niezwykłą długość i objętość
  • kreska na górnej powiece — delikatnie wydłużana ku skroniom, otwierająca spojrzenie
  • smoky eye — ciemne cienie nakładane na całą ruchomą powiekę i rozcierane w kierunku łuku brwiowego

Z pewnością nie warto modyfikować dziś swoich nieco grubszych brwi — naturalne brwi wróciły do łask i stanowią o nowoczesności makijażu. Pozostałe elementy takiego makijażu tworzą jednak całość, która wciąż jest klasycznie elegancka i sprawdzi się zarówno na kolacji w luksusowej restauracji, jak i na randce czy karnawałowym balu.

Wpływ na współczesny makeup

Dietrich udowodniła, że makijaż może służyć nie tylko upiększaniu, ale i kreowaniu osobowości. Jej podejście do beauty było zbliżone do teatralnego — twarz stawała się płótnem, na którym budowało się określony charakter postaci. Dzisiejsze makeup artistki często nawiązują do tej filozofii, traktując makijaż jako formę sztuki, nie tylko kosmetyczną rutynę.

Techniki konturowania, które Dietrich stosowała intuicyjnie, obecnie nauczane są w szkołach wizażu jako fundamentalne umiejętności. Jej sposób podkreślania kości policzkowych, który w latach 30. wydawał się ekstremalny, stał się podstawą współczesnego sculpting makeup.

Rating: 5.0/5. From 2 votes.
Please wait...

Wasze opinie

2
  • yoy

    Nie przepadam za takim stylem. Chociaż postać bardzo interesująca.

  • Lena

    Moją idolką raczej nie będzie, nawet by na to nie aspirowała, ale trzeba przyznać, że styl miała niezwykły, a dziś moda na męskie ubrania w kobiecym wydaniu to wcale nie jest taka zła.

Dodaj komentarz