szukasz czegoś?

Krótka historia najmodniejszego wzoru w modzie, czyli pepitki

autor:
Poszetka-pepitka

Mówiąc pepitka często widzę tęskniące za rozumem spojrzenie mężczyzn, którzy to słowo kojarzą nieco dwuznacznie. Pepitka? A co to jest? Może jednak pipetka? Tu skojarzenia są jeszcze bardziej owocne. Pepitka to nic innego jak wzór. Trochę taka kopnięta kratka. Niby nic nadzwyczajnego, a od wieków znawcy mody szaleją na jej widok. Skąd zatem wzięła się owa pepitka?

Skąd się wzięła pepitka?

Jak to zazwyczaj bywa, najlepsze inspiracje, które dzisiaj podbijają świat mody, zaczerpnięto z odległych czasów, czyli z pierwszych wieków naszej ery, a dokładnie chodzi o wiek III. Wtedy to w Skandynawii zaczęto tkać tkaniny właśnie w deseń przypominający przekrzywioną kratkę, o czym można przeczytać na runotexpl.blogspot.com. Pierwotny wzór tkany przez północnych rzemieślników różnił się od współczesnej wersji, jednak podstawowa geometria charakterystycznych ząbkowanych linii pozostała niezmieniona przez stulecia. Tworzono go metodą splotów kontrastowych nici, co dawało efekt optyczny niewielkich, asymetrycznych czworokątów.

Wędrówka deseniu przez kontynenty

W XIII wieku ten wzór zauważono na Bliskim Wschodzie. Co prawda nie na ubraniach, ale na ścianach i sklepieniach. Można go również dostrzec na znanych każdemu arafatkach, jednak tych w europejskiej wersji. Prawdziwe kefije mają nieco inny deseń, chociaż bardzo zbliżony do pepitki. Architekci tamtych czasów wykorzystywali powtarzalność geometrycznych kształtów do dekoracji wnętrz meczetów i pałaców. Mozaiki układano w rytmiczne wzory przypominające przekątne ukośniki, które dziś rozpoznajemy jako jeden z wariantów tej samej struktury wizualnej.

Przyjmuje się, że Szkoci również mieli swój wkład w rozwój tego wzorca. W XVII wieku wzór ten pojawił się na tweedowych pledach. Nie było tutaj jednak mowy o jakiejkolwiek modzie, ponieważ służyły one pasterzom, którzy właśnie owymi pledami okrywali jagnięta. Gdybyśmy dzisiaj zobaczyli małe zwierzęta ubrane w pepitkę uznalibyśmy to za szczyt snobizmu, a jednak wtedy chodziło wyłącznie o praktyczność. Tweed tkany z grubej wełny miał właściwości termoizolacyjne, a dodatkowo kontrast ciemnych i jasnych nici ułatwiał identyfikację stad na wzgórzach. Pasterze chętnie sięgali po materiały z tym deseniem, ponieważ były widoczne nawet z daleka.

Rozkwit pepitki w międzywojniu

To właśnie wtedy nastąpił największy rozwój pepitki. Najważniejsi przedstawiciele mody oszaleli na punkcie tego wzoru. Za osobę, która wprowadziła pepitkę na salony uznaje się samą Coco Chanel. Francuska projektantka dostrzegła w tym deseniu potencjał do stworzenia eleganckich, a zarazem ponadczasowych kreacji noszonych przez kobiety aktywne zawodowo. Żakiety i spódnice w pepitkę zaczęły symbolizować uniezależnienie, pewność siebie i wyczucie stylu. Chanel doprowadziła wzór do doskonałości, proponując go w serii dwubarwnych kombinacji – od klasycznej czerni z bielą po bardziej subtelne zestawienia szarości. Warto zaznaczyć, że pepitkę polubiły nie tylko panie. Był, i jest nadal, pewien znany na całym świecie mężczyzna, który jest mocno kojarzony z tym wzorem, chociaż mało kto zauważa, że jest to właśnie pepitka.

Pepitka w szafie arystokracji i ikon stylu

Książę Karol uwielbia marynarki w tweedową kratkę. Kiedyś było to bardziej zauważalne, dziś, chcąc podążać za najnowszymi trendami, wybiera bardziej stonowane ubrania. Wystarczy jednak wpisać w wyszukiwarce hasło „Książę Karol”, a od razu zobaczymy go w tweedowej marynarce. Brytyjska arystokracja tradycyjnie preferuje tkaniny o sprawdzonych wzorach, które podkreślają przynależność do określonej klasy społecznej. Jeśli już pozostajemy na Wyspach Brytyjskich to warto wspomnieć o Sherlocku Holmesie, który również miał słabość do pepitki. Legendarny detektyw nosił charakterystyczny płaszcz z deerstalkerem w deseniu przypominającym właśnie ten motyw, co na trwałe wpisało ten krój w kanon męskiego ubioru inteligenta. Obraz literackiego bohatera utrwalił się w kulturze masowej dzięki ilustracjom i ekranizacjom, w których wzór podkreślał jego analityczny umysł i brytyjską elegancję.

Różne nazwy tego samego deseniu

Pepitka jako pepitka jest znana tylko w Polsce. Nazwa wywodzi się od hiszpańskiego słowa „pepita”, które określa nic innego jak pestkę. W Anglii występuje ona pod pojęciem Houndstooth, czyli psi ząb. We Francji pepitka znana jest jako Pied-de-Poule, a więc kurza stopka. Jak widać, wzór ten przypomina każdemu co innego, dlatego będąc na zakupach w zagranicznych krajach, lepiej posługiwać się innym określeniem niż pepitka, bo nikt nas nie zrozumie. Różnorodność nazewnictwa wynika z odmiennych skojarzeń wizualnych – Anglicy widzą w geometrii wzoru kształt kła, Francuzi rozpoznają odcisk ptasiej łapki, a Hiszpanie zauważają drobne elementy układające się jak pestki. Każda kultura nadała temu samemu motywowi własną interpretację, co pokazuje uniwersalność tego deseniu i jego zdolność do przystosowania się do lokalnych tradycji estetycznych.

Rating: 3.8/5. From 9 votes.
Please wait...

Wasze opinie

5
  • łapka

    Dobrze wiedzieć. Bardziej przypomina kurzą łapkę niż kratę, przyznaję. 😉

  • kobitka

    Ja nie mam nic w taki wzór, choć bardzo mi się podoba. Jednakże na innych, nie ma mnie. Jakoś tak staro się w niej czuję…

  • daria

    Kupiłam ostatnio skarpetki w pepitkę – ma je marka Gabriella, świetnie wyglądają i do sukienki, i do spodni!

  • Sjxhd

    „Może jednak pipetka? Tu skojarzenia są jeszcze bardziej owocne. ”

    Jakie można mieć inne skojarzenia ze słowem „pipetka” niż rurka do odmierzania cieczy? Za rozumem i wiedzą z zajęć chemii to chyba teskni autorka tego tekstu

  • Iwona Żydek

    Typ kraty przedstawiony tutaj to nie pepita, ale kurza stopka według podręczników do materiałoznawstwa odzieżowego. Kratki są zwykle mylone. Prawdziwa pepitka wygląda nieco inaczej, Nie ma tych wypustów „na cztery strony świata”:)

Dodaj komentarz